książeczka zajrzyj | wpisz się


Księżniczka. Ukochaj.

odeszło 2007
maj (2)
czerwiec (2)
lipiec (2)
sierpien (2)
wrzesień (2)
listopad (3)

2008
styczeń (3)
luty (2)
marzec (2)
kwiecień (1)
maj (1)
czerwiec (1)
lipiec (1)
wrzesień (1)
październik (1)

2009
marzec (1)
maj (1)
sierpien (1)



ukochałam

przynależę

polecam polecam <3
just moony
eliie-matt
summer

Mój Profil

Podlinkuj

brak kategorii (29)
wszystkie (29)

back (1)big (1)chorwacja (1)come (1)nudy (1)obóz (1)pamiętnik (1)porzecze (1)rekolekcje (1)szkoła (1)wycieczka (1)



copyrights wykonałam ja
na potrzeby swoje
przy użyciu wujka Google
NIE TYKAĆ!


znowu to samo TT.TT

sobota, 26.kwietnia.2008, 17:22
W zeszłym tygoniu w weekend byłam na wycieczce szkolnej w Porzeczu... Powiem bez ogródek - było zajebiście! Pierwszego dnia - wsiadamy do pociągu, oczywiście ja z koleżankami zawędrowałyśmy dwa wagony dalej niż była nasza wycieczka, no ale przynjamniej miałyśmy miejsca siedzące. W pewnym momencie do wagonu wsiadło około sześciu facetów z piwskiem i tak po jakiejś godzinie jak byli już tacy trochę tego, to zaczęły się typowe rozmowy o życiu i śmierci i te de, a co drugim słowem była oczywiście "kurwa". Razem z Agnieszką rozważałyśmy dwie decyzje - rozmawiają o politycje południowozachodniego Zimbabwe czy o niebezpiecznych zakrętach w Niemczech? (no bo Kurve to po niemiecku, co nie). W każdym razie jak już tam dojechaliśmy to była kolacja i poszliśmy 'spać'. To było takie 'spanie', że ja i Paulina zostałyśmy wygonione z pokoju i ona spała w kącie na piętrze, a ja na schodach... Potem jak się rano obudziłam to 3 osoby nade mną stały z minami 'co się stao'. No cóż. I dzieku temu znał nas cały obóz. Tegoż dnia łaziliśmy po lesie i graliśmy w kartofla... xD Jeden chłopak musiał biegać za karę w kółko i drzeć się, że jest fanem Dody i śpiewać jej piosenki XD, a drugiemu zrobiliśmy kitki i miał biegać dookoła boiska i drzeć się, 'Jestem kobiecy, jestem kobiecy'. Trzeciego dnia była mordęga, bo wspinanie się na ściankę i tzw. małpka... Wspinasz się po linie, potem się puszczasz i ściągają cię na dół... Taa. Ja i mój lęk wysokości. Na małpce powiedziałam, że się nie puszcze i wisiałam w powietrzu przez 20 minut, płacząc i patrząc w dół. Na ściance było tylko trochę lepiej... Bo nie patrzyłam w dół. I potem był koniec tej wycieczki. W lecie jedziemy z tą samą ekipą do Hiszpanii... [; I tak, nie mogę się doczekać.
PS. Kochani. Zaległości na waszych blogach odrobię (mam nadzieję, że w szybszym tempie niż zaległości szkolne) w niedługim czasie. Ale na razie mam masę nauki i prac domowych i w ogóle się na nas uwzięli i jestem zagrożona z geografii i matematyki, ktorych totalnie nie rozumiem. Pozdrawiam ciepło :*
panna agata
Nastrój:
Kategoria: brak kategorii
tagi: