Tytuł notki doskonale pasuje do obecnych wydarzeń. Otóż, jedna z moich znajomych, z którą podczas balu szóstych klas szalałam na stołach i, z którą oblewałyśmy się kolą, rzucałyśmy paluszkami, które kupiła mama mojego kolegi i nie starczyło jej pieniędzy na żelki, ale to już inna historia i, z którą spędziłam siedem lat w jednej szkole, ta wielka Miss Doskonałości, Ta, Na Którą Nigdy Nie Starczało Mi Pozytywnych Epitetów, po prostu powiedziała, że jestem chamską i wredna, i żebym się od niej w końcu odwaliła, bo...
No i tego właśnie nie wiem! Jasna cholera by to wzięła. Ja tu się staram, dbam o naszą przyjaźń, a ta wielka paniusia po prostu powiedziała arivederci (no, przyznam się, nie wiem jak to się pisze) i poszła sobie do jakiejś różowej panienki.
I tak. Ja wiem, że gówno was to obchodzi.
panna agata
Nastrój:
tagi:
...
środa, 4.lipica.2007, 17:30
w sumie to nie wiem o czym miałabym tutaj napisać, przecież nic się nie dzieje. dzień i noc leje i wieje i to wszystko razem wprowadza człowieka w nastrój typowy dla jesiennej chandry, co przecież obecnie, w lipcu miejsca mieć nie powinno.
chociaż, jest jedna istotna wiadomość. panna Agata w swojej nieograniczonej mądrości i inteligencji założyła sobie profil na Myspace.com . i, oczywiście, jak to panna Agata postanowiła kliknąć na 'Add to friends' pod nickami takimi jak Fall Out Boy czy Panic! At The Disco.
ciekawam co z tego wyniknie [;
panna agata
Nastrój:
tagi:
!--LAY>